Ten artykuł został automatycznie przetłumaczony z języka angielskiego i może zawierać nieścisłości.

Czy zakupy kosmetyków i makijażu wydają się bardziej straszące niż zabawne ostatnio? Wtedy możesz cierpieć z powodu siania strachu. Jeśli jesteś z nami w Care to Beauty już jakiś czas, to wiesz, że wszystkie nasze artykuły na blogu, opisy i opinie opierają się na nauce—i dlatego właśnie czujemy, że teraz jest dobry moment, aby omówić, czym jest sianie strachu w kosmetyce. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu zakupy będą się znowu wydawać bezpieczne i zabawne.


W tym artykule:


Co oznacza sianie strachu?

Sianie strachu to celowa próba rozpowszechniania strachu przed jakimś tematem, tworząca fałszywe poczucie zagrożenia. Ale jaki jest cel? Zwykle chodzi o rozpowszechnianie niepotrzebnego strachu przed czymś. Wtedy masz całą uwagę, aby sprzedać „bezpieczniejszą" alternatywę. Główny problem z sianiem strachu polega na tym, że wiadomość jest przekazywana z poczuciem pilności, co prowadzi jednostki do myślenia, że znalazły nowe zagrożenie, przed którym muszą się chronić. Osoby mogą również czuć, że powinny rozpowszechniać wiadomość, aby inne osoby unikały niebezpieczeństwa.

Jeśli sianie strachu tylko sprawia, że boisz się czegoś, co jest prawdopodobnie nieszkodliwe, to konsekwencje nie powinny być zbyt złe, prawda? Nie bylibyśmy tego pewni. Koncentrując się na czymś, co jest nieistotne, możesz przeoczyć to, co naprawdę byłoby ważne dla Twojej korzyści lub bezpieczeństwa. Możesz iść na kompromis w swoich wyborach, aby wybrać „lepszą, czystszą, bezpieczniejszą" opcję, jednocześnie poświęcając rzeczywiste, faktyczne kwestie, które mają znaczenie. Sianie strachu jest wszędzie, promowane przez fake newsy i oszustów specjalistów—i dalej rozpowszechniane przez ludzi, którzy naprawdę się troszczą i spotykają tę informację, dzieląc się nią, myśląc, że to cenne odkrycie. Możesz znaleźć przykłady tego w informacjach zdrowotnych publicznych, żywieniu i w kosmetyce. Zobaczmy więcej na temat tego konkretnego problemu w branży beauty:


Czym jest sianie strachu w branży beauty?

Świat piękna tworzy idealne środowisko do rozprzestrzeniania się siania strachu: formuły wykonane są ze składników o skomplikowanych nazwach, z technologią i wiedzą naukową, którą rozumie tylko kilka osób, a produkty są nakładane na Twoje ciało każdego dnia (co narażałoby Cię na ryzyko, gdyby formuły nie były bezpieczne). Każdy, kto dba o swoje zdrowie i regularnie używa kosmetyków, może angażować się w twierdzenia o sianiu strachu.

Konsumenci chcą kupować bezpieczne kosmetyki—mając to na uwadze, niektóre marki uciekają się do dzikiej strategii marketingowej. To może obejmować przesadzone twierdzenia na temat niebezpieczeństwa składników innych produktów kosmetycznych. W rezultacie konsumenci odkrywają nową rzecz do unikania i staje się to ich głównym kryterium zakupu kosmetyków. Poniżej wymieniamy sześć typowych twierdzeń o sianiu strachu w branży beauty:


Jak brzmi sianie strachu w branży beauty?

Aby ułatwić dostrzeżenie siania strachu w kosmetyce, komentujemy sześć typowych twierdzeń marketingowych dotyczących pielęgnacji skóry i makijażu. Świat pielęgnacji skóry jest skomplikowany i potrzebujemy więcej niż przeczytanie kilku linii, aby go zrozumieć. Upewnij się, że sprawdzisz swoje źródła i kwestionujesz tych, którzy mówią, że coś jest złe i niebezpieczne, aby sprzedać Ci bezpieczniejszą opcję.

„Niektóre formuły zawierają „toksyczne" składniki, których powinieneś unikać"

Z łaciny „dosis sola facit venenum", „dawka robi trutkę" powinna brzmieć jak znane powiedzenie. Nawet woda lub tlen mogą być toksyczne—wszystko zależy od ilości, którą absorbują. Tak więc, gdy ktoś mówi, że dany składnik jest toksyczny, to jest, w pewnym sensie, prawda. Musisz tylko wziąć pod uwagę rzeczywiste ryzyko! Dlaczego składnik jest uważany za „toksyczny"? Ze względu na nowe badanie, które donosi o negatywnych skutkach dla zdrowia ludzi, gdy gigantyczna ilość tego substancji czynnej jest spożywana? Czy to rzeczywiste zagrożenie dla Ciebie, gdy nakładasz znikomą ilość tego topikalnie?

Jak widzisz, musisz podejść do tych twierdzeń z pytaniami. Pamiętaj, że w zależności od tego, gdzie jesteś na świecie, prawdopodobnie istnieje ustawodawstwo mające na celu ochronę Ciebie. W Unii Europejskiej, na przykład, gdzie położony jest Care to Beauty, mamy europejskie ramy prawne dla produktów kosmetycznych po naszej stronie, walczące o nasze zdrowie ze całą dostępną dzisiaj wiedzą naukową. Wszystko, co byłoby dla Ciebie toksyczne, jest dosłownie nielegalne. Dlatego każdy legalny kosmetyk, który kupujesz, jest nietoksyczny! Mamy nadzieję, że to Ci przynosi spokój.

„Składniki naturalne są lepsze niż „chemikalia" i składniki syntetyczne"

Przesłanką tutaj jest to, że ponieważ składniki naturalne są bardziej „czyste", są dlatego bardziej korzystne i kompatybilne z Twoją skórą. To uproszczone podejście do składników jest, delikatnie mówiąc, wadliwe. Istnieją trujące grzyby, a także trujące zwierzęta, które mogą wysłać nawet najzdrowszych ludzi pod ziemię w mgnieniu oka—i są w 100% naturalne. Z drugiej strony, istnieją dosłownie ratujące życie, wykonane przez człowieka składniki i substancje czynne.

Niestety, słowo „chemikalia" jest teraz postrzegane jako coś niebezpiecznego i czego powinieneś unikać—i obwiniamy za to sianie strachu w kosmetyce. Podoba nam się sposób, w jaki Amerykańska Komisja Regulacyjna ds. Energii Jądrowej to ujmuje: „chemikalia to każda substancja, która ma określony skład. Innymi słowy, chemikalia zawsze składają się z tego samego „materiału". Niektóre chemikalia występują w naturze, takie jak woda. Inne chemikalia są wytwarzane, takie jak chlor (używany do отбеливания tkanin lub w basenach)." Jak widzisz, nawet naturalne składniki są chemikaliami i nie ma w tym nic złego.

produkty do pielęgnacji skóry naturalne również lubimy. Chodzi o to, że gdy podoba nam się formuła, to nie dlatego, że jest naturalna, ale dlatego, że jest dobra! Niezależnie od tego, czy jest naturalna, czy nie, formuła powinna być bezpieczna, gdy trafia na rynek od uznanych marek kosmetycznych, które podlegają ustawodawstwu.

„Pielęgnacja skóry DIY jest „czysta" i dobra dla Twojej skóry"

Ten klasyk siania strachu wynika z przesłanki, którą właśnie analizowaliśmy: można by pomyśleć, że używając naturalnych, „czystych", a nawet jadalnych składników, Twoja skóra jest bezpieczniejsza. To rzadko przypadek. Po pierwsze, mieszanka DIY do pielęgnacji skóry wykonana w kuchni nie jest testowana i nie wiesz, czy jest bezpieczna lub czy pogorsza stan Twojej skóry. Nie została stworzona w sterylnym lub kontrolowanym środowisku, więc może zawierać te niewidoczne agenty zwane drobnoustrojami które mogą zaszkodzić Twojej skórze. I oczywiście, bez odpowiednich konserwantów, nie będą się długo przechowywać.

Krótko mówiąc, DIY to impreza dla bakterii i nie powinieneś w niej uczestniczyć. Zasługujesz na lepsze! Na rynku dostępnych jest wiele bezpiecznych i skutecznych produktów do pielęgnacji skóry—a jeśli martwisz się o ceny, pamiętaj, że możliwe jest stworzenie doskonałej rutyny pielęgnacji skóry w przystępnej cenie.

„Zapachy w pielęgnacji skóry są niebezpieczne"

Powinniśmy spojrzeć na to twierdzenie z wielu kątów, a zaczniemy od kąta liczb. Zgodnie z badaniem z 2021 roku, opublikowanym w publikacji Europejskiego Towarzystwa Dermatologii Kontaktowej, „w europejskiej populacji ogólnej, rozpowszechnienie uczulenia na kontakt z FM I [Fragrance Mix I] zostało wykazane w systematycznym przeglądzie i metaanalizie dającymi rozpowszechnienie 3,5%".

Fragrance Mix I, jeśli nie jesteś zaznajomiony, jest mieszaniną 8 indywidualnych składników zapachu, które obejmują cynamal amylowy, cynamal, alkohol cynnamylowy, eugenol, mech dębowy (Evernia prunastri), geraniol, hydroksycytronellal i izoegenol. Chociaż nie zawiera wszystkich składników, które wpadają pod parasol „zapach", ta lista zawiera niektóre z potencjalnie najbardziej drażniących, co sprawia, że liczby brzmią całkiem zachęcająco: ogromna większość ludzi, zdaje się, nie będzie miała żadnego problemu z używaniem pachnących produktów do pielęgnacji skóry.

Będzmy jasni: na poziomie osobistym, jest uzasadnione, jeśli chcesz unikać zapachu w kosmetyce na zawsze. Może nie jesteś częścią dużej większości. Może masz wrażliwą lub reaktywną skórę, lub cierpicie na różyczkę, lub po prostu nie tolerujesz noszenia pachnących produktów na twarzy, tak blisko nosa. To osobisty wybór, ale nie jest to niepodważalny dowód na to, że zapachy w pielęgnacji skóry są niebezpieczne same w sobie.

Dla wielu zapach jest kluczowym czynnikiem zachęcającym do spójnego używania kosmetyków, które przynoszą rzeczywiste korzyści dla skóry i zdrowia (na przykład na przykład filtr słoneczny). Jeśli zapach promuje nakładanie korzystnych kosmetyków i poprawia częstotliwość użycia, myślimy, że to doskonały wynik zdrowotny—i więcej niż brak niebezpieczeństwa, może być faktycznie pomocne!

„Konserwanty są dla Ciebie złe"

Konserwanty są okropne—dla pleśni i mikroorganizmów próbujących stworzyć rozkwitający ekosystem w słoiku Twojego nawilżacza. Dla Ciebie natomiast są świetne w zapewnianiu trwałości Twoich kosmetyków na półce!

Kiedyś było badanie, które wiązało parabeny (rodzaj konserwantu) z negatywnymi rezultatami zdrowotnyimiami. Było to wadliwe badanie, które zostało obalane setki razy, ale parabeny i inne konserwanty nigdy nie były w stanie wyczyścić swoich dobrych imion. Zamiast być doceniane, konserwanty są postrzegane jako „złe chemikalia", które działają przeciwko Twojej skórze. Ale jak widzisz, to nie jest uczciwa ocena ich roli w formule kosmetycznej.

„Filtry słoneczne mineralne są lepsze niż chemiczne"

Zła reputacja „chemikaliów" dokonała dramatycznego wejścia do kręgu użytkowników filtrów słonecznych. Znajdziesz tysiące stron internetowych, które straszą czytelników przed niebezpieczeństwami używania czegokolwiek innego niż mineralny filtr słoneczny—i niestety, wiele marek korzysta z dezinformacji.

Chemiczne filtry słoneczne (znane również jako filtry organiczne) działają po prostu trochę inaczej w porównaniu do mineralnych (lub anorganicznych) filtrów. Zarówno mineralne, jak i chemiczne filtry będą odbijać i pochłaniać promieniowanie, tyle że na nieco inne sposoby.

Jeśli jesteś nerzą filtrów słonecznych takim jak my, możesz chcieć przeczytać naszą dogłębną analizę tematu filtrów słonecznych mineralnych a chemicznych --to fascynujący temat! Krótko mówiąc, mineralne i chemiczne filtry słoneczne są zarówno bezpieczne, jak i skuteczne. Oba chronią Cię przed oparzeniami słonecznimiami. Używaj tego, które Tobie i Twojej skórze się podoba najbardziej!


Jak wiedzieć, czy twierdzenie jest prawdziwe, czy sianiem strachu?

Jeśli przeczytasz coś, co brzmi alarmująco i chcesz potwierdzić, czy jest to rzeczywisty problem czy wymyślony problem, istnieją sposoby, aby to sprawdzić.

Pamiętaj, że losowe wyszukiwania mogą prowadzić do losowych odpowiedzi, więc musisz przeanalizować swoje źródła. Możesz chcieć zacząć od konsultacji z organizacjami zdrowotnych Twojego kraju lub innymi odpowiednimi międzynarodowymi instytucjami. Możesz również rozważyć, jak renomowane uniwersytety pozycjonują się na ten temat.

Jeśli wiesz, jak znaleźć i interpretować rzeczywiste prace naukowe (to nie jest takie łatwe, jak się wydaje), możesz również liczyć na nich, aby wyjaśnić Twoje wątpliwości. Oto kilka rzeczy do zapamiętania, jeśli patrzysz bezpośrednio na literaturę naukową:

  • Kim jest autor i jakie są jego/jej kwalifikacje?
  • Kto finansował badanie?
  • W jaki sposób zebrano dane i jaka jest wielkość próbki?
  • Czy istnieje konflikt interesów?

Pamiętaj, że nie cała literatura naukowa jest niezawodna lub rygorystyczna, a krytyczne myślenie jest konieczne podczas jej czytania.


Więc teraz, gdy wszystko jest jasne na temat siania strachu w kosmetyce, czy moglibyśmy zaprosić Cię do przeczytania o greenwashingu? Chociaż różne, te koncepcje często idą w parze. Możesz lubić dowiedzieć się o tym również!